Baza działa
drukuj artykuł

O kulturowej geografii, migrujących genach i festiwalu performance pomiędzy kontynentami

Recenzje i omówienia01/10/07 nr2 (2)

Festiwal Performance Nowa EURASIA był jednym z wydarzeń w kilkudniowym programie ASIA-EUROPE MEDITATIONS. Polem aktywności projektu mogło stać się eksplorowanie aktualnych połączeń między kontynentami lub umacnianie umownej granicy między nimi. Wydarzenie mogło sprowadzić sie do medytacji procesu zacierania się lub narastania różnic między kontynentami, widzianymi w uproszczeniu jako dwa odrębne obszary kulturowe.

Artyści otrzymali do dyspozycji i kontestacji geograficzno-polityczną parę. Dwa schematy, odmienność, a w rzeczywistości różnorodność wymykającą się temu dwupodziałowi-przepołowieniu oraz wiedzy i doświadczeniu większości z nas. Co właściwie identyfikujesz z pochodzeniem kulturowym? Jaki sposób poruszania się, jakie gesty, przedmioty, produkty, dźwięki, stroje, kolory? Są takie połączenia, które powodują małe zamieszanie i nieporozumienia w wielokulturowych społecznościach. Nasze geny nie zgadzają sie już dłużej z naszymi decyzjami o przyjmowaniu tożsamości i narodowości. Ekspansywne kultury także nie dbają o jednolitość  podlegających swoim wpływom. Darzą wszystkich wyważonym szacunkiem. Wiedząc, że rożnorodność genetyczna gwarantuje przetrwanie i kontynuację, czerpią wybiórczo z różnych źródeł. Co na to społeczeństwo monokulturowe? Co na to jednostka żyjąca w takim bądź innym społeczeństwie Eurazji? Akt performance może przedstawiać idealne otwarcie na obcego, który działa przed grupą ciekawych i cierpliwych odbiorców. Wirtualny i metropolitarny kosmopolityzm nie jest popularną postawą w Polsce słynnej ze swojej wielowiekowej multikulturowości, późniejszej przymusowej homogenizacji po drugiej wojnie światowej oraz obecnego dystansu do różnorodności. Festiwal odbył się właśnie tam/tu (proszę wybrać według miejsca zamieszkania) i był współtworzony przez ludzi pochodzących z różnych krajów euroazjatyckiego kontynentu. Jako pierwsze pojawiło się następujące wrażenie: performerzy darowali sobie i innym odpowiedź na sugerowany temat. Prostymi gestami zeszli głębiej i zaszli dalej. Zatarli i rozmyli europejskość i azjatyckość. Działali po ludzku, czasem zachowywali sie jak zwierzęta, lub jak szamani. Wszystko im było wolno. My-Widzowie oczekujemy przekroczeń i uwolnień. Oni-Performerzy oczekują uaktywnienia się akcji i wywołania reakcji.


Anna Kalwajtys

Jeżeli akcja oddziaływuje, to nie zastanawiasz się czy ktoś już to zrobił wcześniej
Pojedyńczy performance może uaktywnić problemy z wielu warstw. Intensywne pasmo działań odwodzi od zagadnienia wprowadzonego w tytule festiwalu i nakierowuje na sens zjawiska performance samego w sobie. Natężenie jakościowo-ilościowe powoduje, że nawet otwarci na odbiór widzowie mogą reagować i znosić świadkowanie akcjom na różny sposób. Od wspomnianych oczekiwań i napięć począwszy poprzez rodzaj koncentracji, medytacji obiektu-performera (lub performera wyposażonego w obiekty), po świadomie uruchamiane procesy intelektualne bedące wyrazem żądzy zrozumienia (kolejność wymienionych reakcji nie narzuca hierarchii ważności przyp. autora).


Grupa Bergamot

Performance lokuje sie w takim miejscu w aktywności człowieka, które wydaje sie być obszarem wspólnym dla wielu kultur. Chodzi o przypadek jednostkowego przeżycia, które przenika, a następnie multiplikuje się, stając się doświadczeniem zbiorowym. Wszystko to pozornie poza mainstream’em „zwyczajnych” ludzkich zachowań.

Co jeszcze to zdarzenie może implikować z pozycji odbiorcy i w intencji artyst-ki/-y: echa zagrożeń i uniesień; pasywne osadzenie w przestrzeni, oczekiwanie lub niezgodę na jej podział lub zdominowanie; oddanie się (uwaga ostrożnie słownictwo zdeprymowane) magii, egzotyce, elementowi rytualnemu lub lękliwe schłodzenie i zamknięcie na przepływ (energii, informacji); różne natężenia napięcia pomiędzy artystą a widownią oraz poziomy świadomości prowadzące do postrzegania osoby performerującej jako naszego (odbiorców) przedłużenia, medium lub jednostkę opresywną, tudzież ofiarę autoagresywnych gestów.

Doskonale widoczne są te zjawiska przy okazji uczestnictwa w kilkudniowym programie zawierającym kilka następujących kolejno po sobie bez dłuższych przerw performance’ów. Mówię o uczestnictwie, postrzegam bowiem odbiór sztuki jako aktywność, czego dowodzić ma powyższe. Perfomance jest intermedialny (używa projekcji wideo, wzmocnionego dźwieku oraz przedmiotów i obiektów). Okazuje się być również emocjonalno-fizycznie interaktywny. Odbieranie akcji przeprowadzonych w przestrzeniach Zamku Cesarskiego w Poznaniu, przemieszczanie sie od sali do sali wydawało sie być czymś na podobieństwo uczestniczenia w grze multimedialnej, która przenosi nas w trójwymiarową rzeczywistość wirtualną[1]. Poddaje nas manipulacjom, zaskakuje, rozbawia, złości, przestrasza, maskuje i obnaża (zdarza się że obraża). Raz obciąża, a innym razem uwalnia. W kontakcie z performance odnotowuje się popyt na wszystkie z powyższch opcji.


Dan Cumberland

Decyzja umiejscowienia. Namierzanie współrzędnych zagrożonych gatunków i zagrożeń
Tak więc jesteśmy na tej pozornie trans-euro-azjatyckiej wycieczce. Napotykamy nagle akcję, która dzieje sie jeszcze przed nazwaniem obszarów Ziemi, a może po zmianie ich nazw na zupełnie inne (Mathis Collins The superstitious life and death for a black bird[2]). Przebycie drogi pomiędzy dziwnymi przedmiotami (ewentualnego kultu lub codziennego użytku, nie jesteśmy pewni), ich prezentacja, wymiana, ich wyjątkowość. Mogą należeć do jednej z ginących na naszych oczach kultur, mówić wymierającym językiem. Obowiązkowe miejsca do odwiedzenia podczas takiej wyprawy to targowiska, śmietniska i świątynie.

Przypomnienie przewodnika powoduje pragnienie rozpoznania czegoś co pomogłoby nam zrozumieć przemieszczenie i bieżące położenie. Trzymamy się kontekstu azjatyckiego. Papierowy wachlarz jest bardzo japoński (Joseph Sallis Frank i Rozsądek[3]), tygrys zdecydowanie bengalski, małe stópki – na których tańczy – też mają w sobie coś azjatyckiego. Tymczasem populacja tygrysów w Indiach dramatycznie zmniejszyła się w przeciągu ostatnich lat. Według ostatnich badań tylko od 1,300 do 1,500 tych zwierząt wciąż żyje na wolności[4]. Co z „plastikowymi” workami na śmieci? Podobno wszystkie tworzywa sztuczne przeznaczone do recyclingu w Wielkiej Brytanii eksportowane są do Chin (Sabina Ścisłowicz Felix Culpa[5]).

Oto jak prawdopodobnie czesały i ubieraly się kobiety pewnego plemienia przed nastaniem dominacji chrześcijaństwa w Europie (Angelika Fojtuch[6]), zanim zostały podporządkowane kulturowej rutynie zaplatania warkoczy (Paulina Płachecka[7]). Te aktywności zostały również wplecione w wiele innych funkcji kulturowych, ktore bedąc marginalnymi przybierają niesamowite rozmiary. Przykładowym zjawiskiem łączącym Europę z Azją jest seks-turystyka oraz handel ludźmi. Ogromna liczba kobiet z Europy Wschodniej jest pochłaniana przez rynek usług seksualnych w jej zachodnej części (Grupa Bergamot[8]).


Mathis Collins

Performance to aktywność  pomiędzy fizjologią a kulturą
Nasuwające się skojarzenia wobec danej geopolitycznej lokalizacji to specyficzny folklor, przemysł, ograniczenia kulturowe. Wreszcie charakterystyczne dla autochtonów traktowanie zwykłej fizjologii. Zaskakująca dla odwiedzających różne miejsca może być zmieniająca się grubość i względność warstwy kulturowej, kwestia traktowania prywatności, wyrażanie i wywoływanie emocji w kontakcie bezpośrednim (Przemek Sanecki[9], Angelika Fojtuch [10]). Nawija się, nakłada tę warstwę według bieżących wpływów. Składniki warstwy dobiera się wedle ich występowania w poznanych otoczeniach, dostępności i przekazywanych skryptów. Niezatrzymywalna jest ta przemiana materii, wydzielanie ciepła, uwalnianie energii, agresji i innych emocji. Pod wpływem ciepła substancje takie jak wosk łatwo topią się lub zmieniają kształt. Szkło potrzebuje do tego o wiele wyższej temperatury, ale tłucze się pod wpływem uderzenia (Zuzanna Niespor[11]).

Ożywione i nieożywione składniki kontynentów
Dźwięki takie jak wydobywanie powietrza poprzez zamkniete wargi, tupot bosych stóp, stukot obcasów, tłuczone szkło, dźwięk prymitywnego instrumentu dętego, szelest plastiku i wiele innych. Przedmioty takie jak kaczka szpitalna (Anna Kalwajtys[12]), pieniądze (Grupa Bergamot[13]), stare fotele (Beatrice Fleischling + Nicolas Galeazzi[14])… Substancje takie jak wilgotna gleba, mocz, wosk, karmel. Organicznie, biodegradalnie, tak się zwykła kojarzyć Azja. Zresztą boczne uliczki londyńskiego West Endu i Piazza Duomo we Florencji też pachną moczem i wilgocią.

Obdarzeni wzbogaconą cyfrowo wyobraźnią wykazują tendencje do patrzenia z góry na własne środowisko życia, prześwietlenia własnych tkanek. Chcieliby dojść do komfortu z własnym położeniem geograficznym i składem biochemicznym. Za wszystkim wydaje się stać wolny wybór. Członkowie społeczeństwa konsumpcyjnego w różnych grupach dochodzą do podobnych wniosków komentując swoje środowisko życia i rozpatrując oddziaływanie swojego w nim występowania. Oto fragmenty przykładowej dyskusji o moralnym wyborze przeprowadzonej przy kolacji w Londynie:
Co wolałbyś kupić produkt który jest organic[15] czy fair trade[16]?
Czyli co, czy bardziej cenisz sobie dobro zwierząt czy ludzi?
Oh, przecież wszystko na Ziemi jest w jakiś sposób pochodzenia naturalnego…
Tak wszystko jest z ropy!

Jakie jest prawdopodobieństwo wystąpienia empatii i na ile można sobie pozwolić na kierowanie się nią? Czy tylko bezpośredni kontakt z danym zjawiskiem, dzielenie doświadczenia może ją wywołać? Performance decyduje się na nadawanie znaczenia poprzez uprzedmiotowienie zwierząt (Zuzanna Niespor) i ludzi (Grupa Bergamot). Obserwowanie prawdziwych mrówek w sytuacji zagrożenia daje pojęcie o mechanicznym działaniu społeczeństw. Wnosi popularną metaforę rosnących i ginących mas ludzkich oraz niszczonych obszarów Ziemi. Niepokoi dramatem traconego lub narzucanego klosza ochronnego. Straszy wizją przemocy dokonywanej „w białych rękawiczkach”. Używanie obiektów przez performera jest niczym użycie filtru, przez który dokonuje się uzupełnienie, nasycenie lub okaleczenie kreowanej sytuacji. Wśród nich obecne są przedmioty takie jak maski, dołączane trwale lub tymczasowo do ciała.


Sabina Ścisłowicz

Maski są po to, żeby lepiej widzieć
Maska to zasłanianie twarzy, zastępowanie jej lub uzupełnianie. Jest jak rozszerzanie tożsamości bądź  fizyczności. Czyni także kontekst akcji bardziej widocznym. Moment nakładania lub pozbywania się maski, sposób jej traktowania, wskazują na stopień integracji performera z rolą. Przechodzenie ze stanu zamaskowanego do obnażonego. Maska jest pierwszym etapem zapoznawczym, elementem śladowym, etapem przejściowym. Jest tradycyjnym medium względności, podziału i transformacji tożsamości. Czas trwania performance’u z użyciem maski to czas przemiany zewnętrznej, sugerującej niemal ewolucyjne etapy. Możemy wówczas śledzić rodzaj przyspieszonego procesu naturalnego. To prawie jak film nagrany w trakcie wielu godzin lub nawet dni i wyedytowany w przyspieszonym tempie. Jest też druga strona, po której tempo jest zwolnione. Zamaskowanie czasu. Być może dziś przyswajamy rzeczywistość z pozycji mrówki. Pozytywka z tygrysem, którą można nieskończenie nakręcać. Rozlegają się te same śmiechy. Carpe diem. Dlaczego tygrys się nie uśmiecha? Czy zwierzęta w ogóle się uśmiechają? Czy maska jest ciałem obcym czy ożywionym? Działa na poziomie gadżetu czy zintegrowanego organu? Co gdy przytrafia się niczym niechciana narośl (Dan Cumberland[17])? Dzięki pojawieniom się masek wiemy jak się ich pozbywać i jak je modyfikować. Wydaje się to być bolesne, ale czy nie potrzeba nam wstrząsów, a przynajmniej małej odświeżającej odmiany?

Wybór miejsca i sprzętu

Wymagający doboru miejsca i trwający w czasie rzeczywistym performance reprezentuje ideę bycia tu i teraz, akceptację znajdowania się w danym momencie i miejscu. Pomimo/dzięki zbiorowi determinantów, okoliczności, cech własnych i nabytych oraz konieczności etycznych/moralnych wyborów wyraża nie odpuszczanie, nie rezygnowanie z możliwości wypowiedzi. Jego przebieg kształtuje się zależnie od miejsca i wzajemnego odbioru. Jako zjawisko w kulturze performance jest instynktownym przekazywaniem informacji i wskazywaniem na intelektualno-pierwotne koneksje. Balansowanie na drabinie z projektorem w rękach (Wojtek Hoffmann[18]) może się wydać zarówno żałosne, jak i bohaterskie. Tak samo jak rezygnowanie z możliwości wzmocnienia głosu pomimo posiadania dwóch mikrofonów (Anna Kalwajtys).

Stwierdza się, że liczba ludzi żyjących obecnie przekracza ilość tych, którzy kiedykolwiek umarli. Wzrasta liczba migrujących. Zmienia się znaczenie pochodzenia. Połączone Azja i Europa są w trakcie procesów, które prawdopodobnie bardzo je zmienią w przeciągu najbliższych lat. Obserwuje się wzrastające tempo metabolizmu kulturowego i technicznego. Zmienia się liczba ofiar i „szczęśliwych zwycięzców“ oraz ich wahająca się odporność na determinanty niezależna od statusu społecznego. Waga kontaktu z projektowanymi obrazami. Wzajemne postrzeganie się. Wiara a wiedza. Przesąd i idea. Mieszkańcy wszystkich  kontynentów wciąż przekazują sobie potrzebę budowania sensów, napięć i ich rozładowywania na oczach innych.



1. Autor nie wykazuje się wiedzą na temat gier multimedialnych, ale ceni sobie twórczość filmową Davida Cronenberga; patrz eXistenZ (1999)
2. Performance Collinsa nawiązywał do zakodowanego wyobrażenia-formuły obrzędów i rytuałów. Początkowo wyposażony w czarną maskę artysta następnie obnaża się do pasa, pozbywa się maski, wykonuje rodzaj tańca wokół przedmiotu umieszczonego na podłodze. Na zakończenie po dokonaniu kilku innych gestów pokazuje wszystkim kolejno ów przedmiot (rodzaj skrzynki-gablotki z umieszczonym w niej szeregiem obiektów przypominających elementy szkieletu) i wielokrotnie wypowiada zdanie "Make a wish".
3. Podczas performance’u Sallis podgrzewał płomieniem świecy nałożoną na twarz woskową maskę. Wyposażony był również w kadzielnicę oraz ogromny papierowy wachlarz w kształcie ¾ koła, którym odgradzał się, zasłaniał, maskował.
4. Według Wildlife Institute of India, źródło: "The Guardian", August 4 2007 
5. Sala, w której odbywał się performance Ścisłowicz wypełniona była nadmuchanymi plastikowymi workami na śmieci. Artystka przez pewien czas leżała nieruchomo pod nimi, po czym wydobyła się, ujawniając pluszową tygrysią głowę nałożoną na jej własną. Resztę performance’u stanowił taniec tygrysio-dziewczęcej postaci trzymającej w dłoniach sznurki łączące ją z workowymi balonami.
6. Artystka rozpoczęła performance stojąc na jednej nodze po środku sali. Miała włosy zaczesane na twarz, ubrana była jedynie w długą, kolorową sukienkę. Kolejne wydarzenia w ramach akcji to: kreślenie kregów na podłodze za pomocą trzymanego stopą węgla, gwałtowne przylgnięcie do wyselekcjonowanego spośród widzów mężczyzny oraz po kilku minutach trwania w bezruchu oddanie moczu na jego nogę.
7. Ważnym elementem performance’u Płacheckiej była projekcja wideo przedstawiająca animowane kształty kojarzone z ludowymi wycinankami, na tle której artystka siedziała zaplatając warkocz. Kiedy wstała, projekcja uzupelniła się o jej postać wykonującą tą samą czynność, tym razem jednak warkocz był nienaturalnie długi.
8. Grupa Bergamot, (tworzona przez Volhę Maslouskają i Ramana Tratsiuka) zrealizowała akcję wyglądającą na niewinną kwestę, zbiórkę „drobnych” na niewiadomy cel. Maslouskaja była oprowadzana przez Tratsiuka wśród widzów w czarnym swetrze naciągniętym na głowę, a chętni do złożenia datku musieli go umieścić w jej rajstopach.
9. Artysta dokonał aktu przemocy wobec widowni, polegającego na narzucaniu bliskości wobec siebie przypadkowym osobom. Wybrawszy jedną postać przeprowadził ją wokół, zatrzymując się przy kolejnych i aranżując kontakt fizyczny pomiędzy nimi a ubezwłasnowolnioną (dotykanie za pomocą  jej rąk twarzy innych).
10. Patrz przypis 6.
11. Mrowisko umieszczone w akwarium zostało postawione po środku sali, otoczone przez usypany z białego proszku labirynt. Ubrana na biało artystka pojawiła się z dwoma młotkami i kilkoma uderzeniami rozbiła szkło. Widzowie śledzili proces opuszczania mrowiska przez owady, ich sposób radzenia sobie z przechodzeniem przez labirynt.
12. Performance został przeprowadzony przez artystkę w podłóżnym korytarzu zamkowym. Ubrana w czarną sukienkę, buty na wysokich obcasach, plastikową rękawiczkę oraz ciemne okulary przechadzała się wzdłuż niego energicznym krokiem, trzymając w dłoni białą szpitalna kaczkę. Przedmiot okazał sie być wypełniony wilgotną ziemią. Położywszy go na podłodze, stanęła w nim i sugerowała gest wskazywania na nieokreślone osoby z widowni. Następnie przeszła do drugiego końca korytarza, gdzie znajdowały się dwa mikrofony. Przemiennie przykładała je do brzucha i ust bądź do ust i czubka głowy wydając dźwięk poddawany wzmocnieniu przez mikrofon. Ostatecznie przyłożyła mikrofony na raz do brzucha i czubka głowy wydając dźwięk bez wzmocnienia.
13. Patrz przypis 8.
14. Para artystów wykonała podwójny performance, w których użyli dwóch foteli. W trakcie pierwszej części, zrealizowanej w przestrzeni miasta podskakiwali stojąc na siedzeniach. W drugiej siedzieli na nich i w ten sposób przemieszczali się względem siebie.
15. Brytyjskie określenie odnoszące sie do produktów rolnictwa ekologicznego, spełniających określone normy w zakresie uprawy roślin i hodowli zwierząt
16. Sprawiedliwy Handel (Fairtrade) – międzynarodowy ruch konsumentów, organizacji pozarządowych i firm importerskich i handlowych, spółdzielni drobnych producentów w krajach Trzeciego Świata itp., mający na celu pomoc w rozwoju dla drobnych wytwórców (rolników, rzemieślników) Trzeciego Świata, posługując się metodami wypracowanymi przez biznes, tworząc niezależną, alternatywną sieć handlową o zasięgu globalnym. Źródło: Wikipedia, http://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawiedliwy_Handel
17. W trakcie performance’u głowa Cumberlanda znajdowała się wewnątrz formy-maski wykonanej z karmelu. Artysta przemieszczał się w niej po sali i korytarzach. Ostateczne rozbił formę uderzając głową o ścianę. 
18. Performance Hoffmanna był prezentacją animowanych obrazów rzutowanych z projektora. Artysta trzymał projektor w rękach, stojąc na drabinie po środku sali. Projekcja wędrowała płynnie po płaszczyznach wnętrza podążając za jego ruchami.

 

Festiwal Performance Nowa EURASIA
Kurator: Jonathan Skiner
1 – 3 lipca 2007
Centrum Kultury Zamek, Poznań
Uczestnicy: Adina Bar-On, Yifat Lajst, Angelika Fojtuch, Dariusz Fodczuk, Anna Kalwajtys, Centrala Rybna, Przemek Sanecki, Paulina Płachecka, Sabina Ścisłowicz, Wojtek Hoffmann, Zuzanna Niespor, Ula Dajerling, Vasan Sitthiket, Toine Horvers, Miho Iwata, Joseph Sallis, Mathis Collins, Dan Cumberland, BBB Johannes Deimling, Bergamot, Beatrice Fleischling + Nicolas Galeazzi.

autor(ka): Zby Tomasz Kotkiewicz

archiwum

Przeglądaj wszystkie wydania teksty.bunkier.art.pl

zobacz archiwum }

w ostatnim numerze